kamera on-line

Kronika, reportaże, artykuły z fotografiami » Wywiad o krzewieniu Nowenny pompejańskiej

 

O krzewieniu Nowenny pompejańskiej w Polsce i za granicą porozmawiamy z Panią Lidią Wajdzik – Skoczów.

Sylwia Joniak: Jak zaczęła się Pani droga z Nowenną pompejańską?

 Lidia Wajdzik: Moje życie  w jednym dniu zmieniło się diametralnie  za sprawą naczelnego przełożonego Tadeusza Kopcia. 11 września 2002 roku, dzień moich urodzin, pozostanie do końca w moim sercu jako dzień nadzwyczajnej łaski. Chociaż osią mojego życia była i jest  codzienna Eucharystia, ten dzień zapoczątkował intensywną współpracę z Maryją. W tym dniu opowiadając współpracownikom o planowanej pielgrzymce Apostolstwa na Sycylię przez Pompeje, a w czasie drogi służbowej mojemu przełożonemu; nic wtedy nie wiedziałam o Sanktuarium Królowej Różańca Świętego. W Pompejach chcieliśmy zobaczyć odkopane przez archeologów, w pełni zachowane pogańskie miasto, które 79 roku  zostało przysypane popiołem i lawą. Mój przełożony w ciągu kilkunastu minut przedstawił mi z entuzjazmem Pompeje, Sanktuarium Królowej Różańca Świętego, Nowennę Pompejańską i budowniczego nowych Pompejów, nowej bazyliki, krzewiciela tej Nowenny bł. Bartolo Longo.

Czy ta rozmowa miała jakiś wpływ na to, iż podjęła się Pani odmówienia Nowenny pompejańskiej?

Pan Tadeusz prawie  przymusił mnie do natychmiastowego podjęcia 54 dniowej modlitwy różańcowej, zorganizowania co najmniej 9 osób (od razu uzbierało się 27 osób)do jej odmawiania i opracowanie  ulotki o Nowennie Pompejańskiej prawie w tempie błyskawicznym. Postawiona w tym dniu pod mur, z ogromem nowych Bożych zadań, wydusiłam  z siebie  słowo -  tak. Przymuszona odmówiłam pierwszy raz Nowennę.Dziś rozumiem,  że  wówczas dostałam nowe skrzydła, mocne skrzydło wiary i miłości.

Czy pojawiły się jakieś owoce Nowenny?

Po odmówieniu pierwszej  Nowenny wiedziałam już, że jest ona Nowenną nie do odparcia. Maryja przyszła z łaską modlitwy i to jakiej ?.. modlitwy liturgicznej, mimo, że nowennę odmawiałam niestarannie, w rozproszeniu i  często  zmęczeniem.  Intencją tej pierwszej nowenny była modlitwa różańcowa za męża, aby Bóg przymnożył mu wiary. Nie wiedział, że podjęłam modlitwę trudną, systematyczną, 54 dniową za niego.  W ostatnim dniu Nowenny poprosił mnie o brewiarz dla świeckich i w tej pięknej modlitwie trwa piętnaście lat. Od tego czasu, mimo, że miałam odpowiedzialną pracę, moc obowiązków „święte kajdanki różańcowe” stały się moim codziennym  oddechem, ratunkiem… pragnieniem. 

Czy wówczas dalej krzewiła Pani kult Matki Bożej Pompejańskiej?

 Po rozmowie z Tadeuszem, byłam ze wspólnotą w październiku 2002 roku  w Sanktuarium Królowej Różańca Świętego, w dniu kiedy papież Jan Paweł II ogłosił” Rok Różańca” i wprowadził tajemnice światła. Tu rozważając tajemnice wiary razem z Panią Pompejańską głębiej zrozumiałam jak bardzo potrzeba  każdemu z nas i światu tego błogosławionego łańcuszka. Ta święta atmosfera  dodała  oliwy do ognia naszych serc, i jeszcze większa rozlała się dynamika krzewienia dzieła Różańcowej Pani. Ukochałam Maryję w Nowennie pompejańskiej i w pełni  zrozumiałam, że nie wystarczy mówić kocham Cię Maryjo, ale całym sercem modlić się, krzewić Jej dzieło i zachęcać innych do pełnej służby Jej i Jej Synowi, aż do niewolnictwa.

W jaki sposób rozpowszechniała Pani ten kult?

               Kierowałam wówczas zespołem ludzi,  zaś poza obowiązkami służbowymi koordynowałam działania we wspólnotach Apostolstwa Dobrej Śmierci nie tylko w naszej diecezji. Było zatem zaplecze modlitewne i przygotowanie do rozwoju Dzieła Matki Bożej Pompejańskiej i krzewienia Nowenny Pompejańskiej.  Poparcie i błogosławieństwo ks. bpa Tadeusza Rakoczego – ówczesnego Ordynariusza diecezji Bielsko-Żywieckiej, ks. prałata Alojzego Zubra dziekana i proboszcza parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz ks. Antoniego Żebrowskiego dyrektora Krajowego Apostolstwa, intensywna współpraca z Tadeuszem i wspólnotą Apostolstwa  sprawiła, że ruszyła  wspólna lawina działań. Wydaliśmy około 100 tys. folderów o Nowennie Pompejańskiej, uruchomiona została strona internetowa www.pompejanska.pl oraz www.apostolstwods.pl., którą do dziś administruje Kazimierz Chrapek. Nowenna Pompejańska  poprzez wszelkie dostępne środki przekazu, a też przez czasopisma kościelne docierała do rożnych środowisk katolickich, Zgromadzeń Zakonnych a nade wszystko do wspólnot  Apostolstwa rozsianych po wszystkich kontynentach zarówno po polsku,  po angielsku, a w późniejszym czasie po ukraińsku i po czesku. W  roku 2016 roku „władzom” duchowym w Czechach przekazaliśmy 10 tys. folderów Nowenny w języku czeskim. Niedawno, bo miesiąc temu, przekazaliśmy  obraz Królowej Różańca Świętego z Pompejów  misjonarzowi ks. Alojzemu Malcharkowi, który w samym sercu Ukrainy chce w swojej parafii pw. Św. o. Pio, zorganizować Nabożeństwo Pompejańskie i krzewić Nowennę Pompejańską.

Czy nadal poprzez te wszystkie lata odmawia Pani Nowennę?

Tak, nieprzerwalnie od 15 lat. Od kilku lat odmawiam  sześć części różańca (za dzieci nienarodzone, Ojczyznę…) i choć obowiązków przybywa zarówno w  Apostolstwie Dobrej Śmierci – (z naszej inspiracji  powstały  nowe wspólnoty w Czechach), jak i w organizowaniu wielu wydarzeń związanych z Nowenną, w rodzinie przybywa wnuków – Bóg daje pokój i jakoś  na wszystko czasu wystarcza.

 Czy są jakieś konkretne intencje w których odmawia Pani Nowennę?

               Od kilku lat trwam we wspólnotowej modlitwie  Nowenną Pompejańską   tylko za kapłanów. Przez 54 dni kilkanaście osób, każdy w swoim miejscu i czasie,  modli się  trzema, a nawet czteroma częściami różańca za Sługi Ołtarzy czyli za konkretnego   biskupa,  proboszcza, wikarego czy misjonarza. Bez Kaplana nie ma  chrześcijańskiego , sakramentalnego życia, Eucharystii. Z ich rąk otrzymujemy radość Bożego błogosławieństwa. Wierzymy, że jeżeli modlimy się za kapłanów, umiłowanych synów Maryi, to Maryja ochroni nasze rodziny i nas samych od wszelkiego zła.  Jakże  wymowne są słowa Pana Jezusa zapisane w Dz. Sł. Bożej. siostry Leonii Nastał (s.216).” Dusza, która modlitwą i ofiarą wspomaga kapłanów, staje się kapłanką, w tym znaczeniu, że w niebie będzie mieć udział w tym osobliwym szczęściu i chwale jakie  przygotowałem od wieków  dla sług moich ołtarzy. Czytelniku!... weź sobie te słowa do serca, weź różaniec do ręki i módl się nowenną  za kapłanów i o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Módl się, aby ich życie duchowe było bogate na wzór świętych.

Czy Nowenna może nas czegoś nauczyć?

Oj, tak. Nowenna uczy pokory, adorowania Jej Syna i nieustannego Mu dziękowania za wszystko, za trudne doświadczenia, uczy zgadzania się z Wolą Bożą.

Dziękuję, iż zgodziła się Pani na wywiad i opublikowanie go w gazetce parafialnej „U Świętej Katarzyny” w Nowym Targu.

Ja również dziękuję. Mam nadzieję, że wspólnie z Królową Różańca Świętego i ze  św. Katarzyną  modlić będziecie się Nowenną , która wniesie w wasze serca radość i pokój, wniesie  pokój w waszych  rodzinach. Rozpowszechniajcie dzieło Maryi,  mówiąc językiem ekonomisty „to wam się opłaci”.

www.pompejanska.pl