kamera on-line

Kronika, reportaże, artykuły z fotografiami » „Wchodźcie w Jego bramy z dziękczynieniem” - 125 Nabożeństwo Pompejańskie - 2.12.2018

 

„Wchodźcie w Jego bramy z dziękczynieniem”


2 grudnia po raz 125 spotkała się Wspólnota Pompejańska na Nowennie Pompejańskiej w kościele św. Ap. Piotra i Pawła w Skoczowie. Wspólna różańcowa modlitwa połączyła nasze serca z Maryją i Jezusem. Żywy łańcuch serc dotknął Nieba. Po Nowennie Pompejańskiej rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył ks. Jacek Pędziwiatr redaktor Radia „Anioł Beskidów w Bielsku-Białej.
Bóg w swoim Słowie ukazał nam powtórne przyjście Chrystusa w Jego mocy i chwale . Mamy uważać, żeby nasze serca nie były ociężałe, żebyśmy czuwali i modlili się w każdym czasie, abyśmy uniknęli grozy i w pokoju stanęli przed Synem Człowieczym. To godne przesłanie, które zadecyduje o naszej wieczności. Ufam, że nasze dusze pragną zbliżać się do Jezusa. A jak to czynić, ukazał nam niezwykły kapłan, kochający Boga i człowieka. Rozpoczął wezwaniem psalmu. „Do Ciebie Panie, wznoszę moją duszę”(PS.25). Ufam, że otworzył tym przesłaniem nie tylko nasze serca, ale i niebo. Kapłan uświadomił nam wartość i znaczenie pojęcia „brama”. Bóg objawił swoje przyjście przez Maryję, która stała się bramą, która otwarła tą bramę swojego serca dla Jezusa, otwarła tą bramę na największą Miłość Wszechświata. Kim jest ta niewiasta? W całym Piśmie Świętym jest o Niej tylko 153 wersety. Trochę więcej wiemy na Jej temat z Protoewangelii Jakubowej. Wiemy, że rodzice Maryi długo nie mieli dzieci, byli uznawani za odrzuconych przez Boga, bardzo upokorzeni, nawet św. Joachim nie mógł złożyć ofiary Bogu. Bardzo cierpieli, Joachim przebywał 40 dni na pustyni. Anna nieustannie się modliła. Obydwoje mieli wizję Anioła, który sprawił, że powracający z pustyni Joachim spotkał Annę w Złotej Bramie, ich czuły namiętny pocałunek sprawił Niepokalane Poczęcie Maryi. To znowu symbolika otwartej bramy, przez którą rodzi się Maryja. Szczęśliwi rodzice, byli już w podeszłym wieku, zatroskani o swoje dziecko, oddają je na służbę do świątyni, gdzie uczy się żyć i już tam zaczęła tkać „Zasłonę Przybytku”. Józef miałby być wdowcem, Bóg go upatrzył na opiekuna Świętej Rodziny. Tak, Bóg miał swój odwieczny plan – kontynuował kapłan.
Adwent, to też czas szczególny, czas na otwieranie naszych bram dla Pana. Kapłan zachęca do czuwania, abyśmy bramę swego serca regulowali, byśmy umieli ją też zamykać przed złem, przed zbeszczeszczeniem. Tak jak w kościele, brama otwierana jest na spotkanie z Jezusem, Maryją, ze świętymi, ale jest zamykana i strzeżona przed złodziejami, przed złymi ludźmi. Kapłan ukazał chrześcijański sens otwierania i zamykania bram naszych serc. Zaprosił do czuwania , czyli gotowości na spotkanie z Jezusem. Ukazał też moc miłości Jezusa, którą trzeba karmić innych, być jak Maryja, która zrodziła Jezusa dla wszystkich ludzi świata. Trudne zadanie „karmić innych Jezusem”, ale jakże głębokie i chrześcijańskie. Kapłan zachęcał nas do takiego adwentu . Do Rodziny Pompejańskiej Anioł Beskidów przybył, zobaczył i zwyciężył swoją homilią. Chwała Panu
Na koniec, perła w koronie, czyli Apelem Jasnogórskim zakończyliśmy ten niezwykły adwentowy wieczór.
Niech Bóg błogosławi Kapłanom, organizatorom i pielgrzymom na ten czas czuwania i otwierania bram naszych serc dla Jezusa.

pielgrzym